Siła!

Trener personalny osobisty

Człowiekowi to nie potrzeba chyba wiele do szczęścia. Wystarczy ponoć docenić to, co się ma 🙂 I tak minęło mi 5 dni w Zakopanem. Padało, lało, padało… Były szachy, czytanie i życie “rodzinne” z zarządcami pensjonatu 🙂 Wracam w sierpniu w celach hmmm pomocnika na kilka dni ?? Ale nie o tym!
Dziś byłem po raz pierwszy od ok 7 lat na siłowni… publicznej! 🙂Wakacyjnie, w Zakopanem. Szukałem old school z przyrządami dla mężczyzn. Znalazłem old school zawarty pomiędzy nową erą treningu siłowego z cudami i wiankami. Stykło

I co? I kupony będziemy odcinać w nowym sezonie startowym, bo takiej progresji siły ni miałem od kilku lat, a ponieważ czułem, że zbliza się szczyt formy siłowej, to nie mogłem sobie dziś odpuścić!!!! Pasów nie było, więc siady bez pasa. Stabilnie i silnie. Chyba coś biorę ? Aaaaa mięsa nie jem!!!! ????? Dobra! Bez agitacji. Jakby ktoś się martwił, to daję radę???
Wolę swoją siłownię. Chyba zdziczałem ?
No i już wylądowałem w Węgierskiej Górce, by przygotować się do obozu, jaki rozpoczynamy w czwartek. Sympatycznie, z uśmiechem… Świat ma się ku mnie, jak ku niemu ?
Siła, siła, siła – epicentrum wszystkich innych zdolności motorycznych, a do tego zabezpiecza przed kontuzjami!, stanowi podłoże do mocy i szybkości, kształtuje ciało, uczy koncentracji od środka, zwiększa koordynację nerwowo-mięśniową, podnosi tempo metabolizmu i wiele innych. Siła!! ????
Aaa i jak zwykle nie czynię cudów. Sztanga! Podstawowe ćwiczenia. Czasem tylko jakieś “cuda” dla “zawodników sportów walki”. Nie potrzebuję.
Odpoczywam! Siłownia to tylko incydent!

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *